Wadi Rum – najbardziej imponująca pustynna dolina na świecie

Wadi Rum to najbardziej imponująca pustynna dolina na świecie. Słynie z zachwycających formacji skalnych i zmieniającej się w zależności od pory dnia barwy wszechobecnego tam piasku. Wydawać by się mogło, że jordańska pustynia nie ma do zaoferowania zbyt wiele. Nic bardziej mylnego! Podczas dnia można wspiąć się na szczyt jednej z wielu piaskowych skał, by zachwycić się spektakularnym widokiem okolicy, przejechać się autem 4X4, zwiedzić kaniony i skalne mosty, odkryć starożytne napisy skalne, obejrzeć przepiękny wschód i zachód słońca lub po prostu nacieszyć się spokojem pięknej, bezkresnej doliny. Dzień zakończyć przy ognisku w samym sercu pustyni w towarzystwie niezwykle przyjaznych Beduinów z rozgrzewającą jordańską herbatką w ręku i rozgwieżdżonym do granic możliwości niebie.

Pustynia Wadi Rum

Nie będziemy ukrywać, że „Dolina Księżycowa” była najważniejszym punktem na mapie naszej podróży po Jordanii. To pod nią ustawialiśmy cały plan zwiedzania, bo podróż do tego miejsca, to jakby podróż do innej galaktyki. Surowe, marsjańskie krajobrazy, czerwony piach, skalne wieże, mosty, półki i przepaście, starożytne malowidła ścienne i pozostałości dawnej kultury Nabatejczyków, a do tego szalona jazda samochodem terenowym wśród wydm, wąwozów i skał, cudny zachód słońca i noc spędzona pod stertą grubych koców w beduińskim namiocie to niezapomniane przeżycie.

Beduini

Rodowitymi mieszkańcami pustyni są plemiona beduińskie. Największe z nich – Zalabia jako jedyne zamieszkuje wioskę w samym rezerwacie. Oprócz niego jest jeszcze 5 innych: Zaweideh, Sweilhieen, Omran, Gedman i Dbour, które przez wieki posiadły mistrzowską sztukę przetrwania na jałowych i niezmiernie trudnych do życia terenach pustynnych. W Wadi Rum główny ciężar obsługi ruchu turystycznego spoczywa właśnie na ich barkach. To oni organizują wycieczki, zapewniają przewodników i utrzymują całe zaplecze łącznie z obozami. Prowadzą restauracje i sklepy, w których turyści mogą zaspokoić głód i pragnienie. Beduini to najlepsi przewodnicy, ludzie o ogromnym doświadczeniu i wiedzy na temat Wadi Rum.

Tradycyjnie Beduini obozowali w oazach, rozbijając namioty utkane z koziej czy wielbłądziej wełny. Prowadzili koczowniczy tryb życia i specjalizowali się w hodowli wielbłądów, kóz i owiec. Między XIX a połową XX w. zamienili obozy w osiedla, osiedla na wsie i miasta, a wielbłądy na terenowe toyoty. Dziś ponad 90% z nich prowadzi osiadły tryb życia. Tylko nieliczni pozostali wierni tradycji i nadal wędrują ze swoimi stadami w poszukiwaniu pastwisk.

Kiedy jechać do Wadi Rum

Najlepsza pora na wizytę na jordańskiej pustyni przypada na wczesną wiosnę (marzec/kwiecień) oraz późną jesień (październik/listopad). Podróżując w miesiącach między grudniem, a lutym możecie napotkać silne opady deszczu lub śniegu. Odradzamy też podróż między majem, a końcem września, bo na pustyni w tym czasie panują niemiłosierne upały. Temperatura powietrza przekracza miejscami nawet 40 stopni! Niezależnie od tego, którą porę wybierzecie na swoją podróż, musicie wiedzieć, że w nocy temperatura na pustyni drastycznie spada, nawet poniżej zera.

Jak dostać się do Wadi Rum

Wadi Rum położona jest około 58 km na północ od Akaby. Transport publiczny na tym odcinku jest dość słabo zorganizowany, więc najlepszą opcją na dotarcie do Wadi Rum będzie wynajęcie taksówki. Przykładowy koszt przejazdu na trasie Akaba – Wadi Rum Village to około 25 JD. Taxi z granicy izraelsko-jordańskiej bezpośrednio do Wadi Rum to ok. 35 JD. Kolejną opcją jest wynajęcie auta w Akabie lub Ammanie.

Podobno z dworca autobusowego znajdującego się w pobliżu posterunku policji w Akabie codziennie odjeżdżają minibusy do Wadi Rum Village. Koszt przejazdu to ok. 3 JD. Osobiście nie korzystaliśmy z tej formy transportu, ale więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

Zwiedzanie Wadi Rum

Wadi Rum można zwiedzać na różne sposoby: pieszo, na wielbłądzie, konno lub jeepem. Niezależnie od tego jaką formę wybierzecie, w pierwszej kolejności musicie skierować się do „Visitor Center”, będącego bramą wejścia na teren doliny. Tam uiścić opłatę w wysokości 5 JD od osoby/dzień lub 20 JD od auta/dzień, uprawniającą Was do wejścia na teren Parku Narodowego. Jeśli chcecie zwiedzić Wadi Rum na własną rękę (wypożyczonym jeepem) to musicie zapłacić dodatkowo za opiekę przewodnika. Beduini nie puszczają turystów samopas po pustyni. Zdarzały się bowiem przypadki, że zaaferowanych zwiedzaniem ściągano z terenów należących do Arabii Saudyjskiej. Najpopularniejszą formą zwiedzania Wadi Rum jest wykupienie gotowej wycieczki w jednym z lokalnych biur znajdujących się na terenie beduińskiej wioski Wadi Rum Village lub w wielu biurach podróży zlokalizowanych w różnych jordańskich miastach, które załatwią Wam wycieczkę po pustyni łącznie z dowozem z dowolnego miejsca, przewodnikiem, noclegami, jedzeniem itp.

Wycieczki oferowane w wiosce obejmują kilkugodzinne jeep safari po dolinie połączony zazwyczaj z zachodem słońca oraz noclegiem w jednym z wielu beduińskich obozów rozrzuconych po pustyni, typową beduińską kolacją zwaną Zarb, nielimitowaną ilością przepysznej herbaty oraz śniadanie. Ceny uzależnione są m.in. od czasu spędzonego na pustyni oraz standardu obozu, w którym spędzicie noc. Trzeba się liczyć z wydatkiem od 60 JD za cały dzień zwiedzania wraz z noclegiem za osobę.

Gdzie nocować w Wadi Rum

Na pustyni rozrzuconych jest ponad 300 obozów prowadzonych przez Beduinów. Zazwyczaj jest w nich bieżąca, czasem nawet ciepła woda, komfortowe łóżka i smaczne posiłki. Są też campy mega luksusowe jak choćby Wadi Rum Night Luxury Camp, w którym ceny za nocleg zaczynają się powyżej 700 zł. My ze swojej strony szczególnie polecamy Wam nieco skromniejszy Wadi Rum Dream Camp. Spędziliśmy w nim 2 fantastyczne dni. Wyobraźcie sobie, że pierwszej nocy byliśmy jedynymi gośćmi w całym obozie! Nocleg zarezerwowaliśmy przez booking.com na kilka godzin przed przyjazdem na pustynię.



Booking.com

Na miejscu okazało się, że mapy bookingu błędnie wskazują jego położenie. Nie znajduje się on bowiem na obrzeżach wioski, a jakieś 20 min jazdy jeepem w głąb pustyni. Przez kilkanaście min próbował nam to wytłumaczyć jeden z napotkanych w wiosce Beduinów. Nie uwierzyliśmy mu i uparcie szukaliśmy campu w wiosce. Oczywiście go nie znaleźliśmy:-) Beduin też mam nie odpuścił. Podczas, gdy my wędrowaliśmy wąskimi uliczkami w poszukiwaniu naszego noclegu, on spokojnie jechał za nami swoim autem. Równocześnie kontaktował się telefonicznie z właścicielem Dream Campu, by wskazać mu miejsce, z którego ma nas odebrać.

Wadi Rum Dream Camp położony jest w przepięknej scenerii, wsród skał i czerwonego piachu. Jest niewielki, ale uroczy. Tam też możecie wykupić gotową wycieczkę po pustyni. Nie musicie specjalnie w tym celu jechać do wioski. Nam po małych negocjacjach z Khaledem (właścicielem) udało się wykupić 6 godzinny prywatny jeep safari po dolinie z lunchem oraz beduińską kolacją tzw. Zarb i dwoma noclegami i śniadaniem w cenie 160 JD za 2 osoby.

Jeśli zdecydujecie się na nocleg w Dream Camp o nic nie musicie się martwić. Khaled i jego ekipa zorganizują Wam wszystko, o czym tylko zamarzycie. Po zarezerwowaniu noclegu koniecznie skontaktujcie się z nim w sprawie transportu do obozu! Odbierze Was z umówionego miejsca na terenie Visitor Center czy Wadi Rum Village.

Czy wiesz, że...

Jeśli zarezerwujesz nocleg na bookingu z naszego linka to my dostaniemy z tego niewielką prowizję, a Ty i tak zapłacisz tyle samo. Wszystkie artykuły, które są na naszym blogu są dostępne za darmo (to się nigdy nie zmieni!), więc rezerwacja z naszego linka może być formą podziękowania za przekazywane treści.

Podobne posty

Siedem cudów świata

Poradnik Jordania

Przekraczanie granicy izraelsko-jordańskiej

24 komentarze

S. 23 marca, 2017 - 2:16 pm
Jak dla mnie to drogo w pieron, ale te zdjęcia są tego warte.
Anita & Paweł 23 marca, 2017 - 2:23 pm
To prawda. Cholernie drogo, ale było warto :-)
Antonina 24 marca, 2017 - 12:00 pm
Po przeczytaniu Waszego posta, chcę tam pojechać, teraz natychmiast! Zdjęcia przecudowne! Wadi Rum Dream Camp wygląda na świetną miejscówkę. O ile dobrze pamiętam to na tej pustyni kręcono "Marsjanina". Nie dziwię się, bo widoki są dosłownie jak z nie tego świata!
https://olazplecakiem.blogspot.com/ 25 marca, 2017 - 7:04 pm
Wróciły wspomnienia z 2007 roku i zatęskniłam... przepiękne i magiczne miejsce. Oglądając Twoje zdjęcia pomyślałam: Muszę tam wrócić :)
Anita & Paweł 29 marca, 2017 - 7:25 am
Koniecznie! Podejrzewam, że przez 10 lat sporo się tam zmieniło ;-)
Magda 26 marca, 2017 - 6:39 pm
Jezu jak pięknie!!! Paweł robisz niesamowicie klimatyczne foty:) Patrzę na nie i już mi się chce pakować :D
Anita & Paweł 27 marca, 2017 - 1:44 pm
Dzięki Magda :-)
Agnieszka | Australove 28 marca, 2017 - 11:29 am
Coś pięknego! Zachód słońca w takim miejscu musi być niesamowitym przeżyciem. Chyba czas dodać nową pozycję do mojej podróżniczej bucket listy :)
Anita & Paweł 29 marca, 2017 - 7:24 am
To prawda. Zachód słońca był cudowny!
Asia / Homoturisticus 30 marca, 2017 - 5:12 pm
Dziękuję za ten wpis, bo dzięki niemu dowiedziałam się o istnieniu tak niesamowitego miejsca na Ziemi! Zdjęcia, będące majsterszykiem dodały tylko uroku całemu wpisowi. Ech, aż chcę się rzucić wszystko i po prostu jechać! :)
Anita & Paweł 3 kwietnia, 2017 - 11:55 am
Nie pozostaje nam nic innego jak tylko bardzo podziękować za tak miłe słowa :-) Pozdrawiamy!
Jacek 15 kwietnia, 2017 - 12:50 am
Jak najlepiej "ustawić się" z pieniędzmi? Czy trzeba zabrać gotówkę i jaką walutę najlepiej, Czy wystarczy karta i można zrobić wymianę na miejscu. lub na granicy?
Anita & Paweł 15 kwietnia, 2017 - 7:20 pm
My mieliśmy że sobą dolary. Część z nich wymieniliśmy w kantorze na granicy Ejlat/Aqaba. Częścią zapłaciliśmy za nocleg w Wadi Rum. Wyciągaliśmy też gotówkę z bankomatu w Wadi Musa (Petra).
Monika | Podróżowisko.pl 4 maja, 2017 - 11:43 am
Bajeczne zdjęcia! :) My kilka dni temu mieliśmy niestety dość mocno zapylone powietrze... Nocowaliśmy w oddalonym od Wadi Rum Village o jakieś 9km Wadi Rum Sky (swoją drogą polecam to miejsce!). Za transport z i do wioski, kolację, nocleg w dwuosobowym namiocie, śniadanie i 4 godz. wycieczkę jeepem po pustyni zapłaciliśmy łącznie 88 JOD za dwoje. Towarzyszył nam jeden Taj, jeśli zdecydowalibyśmy się jednak na brak towarzystwa, to całość kosztowałaby 108 JOD.
Anita & Paweł 8 maja, 2017 - 10:08 am
No to pięknie :-) Z tego wniosek, że da się jednak taniej ;-)
Jacek 11 października, 2017 - 6:59 am
Witam, proszę mi powiedzieć czy Wadi Rum Village i Visitor Centre to 2 różne lokalizacje ? Też wybieram się do Wadi Rum Dream Camp i nie wiem dokąd ma mnie zabrać taksówka. Rozumiem, że przy pierwszym spotkaniu ustala się warunki pobytu (nocleg/posiłki/zwiedzanie pustyni) . Jacek
Anita & Paweł 11 października, 2017 - 11:00 am
Visitor Center jest miejscem wejścia na teren Wadi Rum. Najlepiej właśnie tam się umówić z właścicielem Dream Campu. Wioska Wadi Rum znajduje się kilka km za bramą Visitor Center i aby móc do niej się dostać trzeba wykupić bilet na Wadi Rum, na terenie którego się znajduje. Mamy nadzieję, że pomogliśmy nieco :-)
Agata 13 października, 2017 - 9:31 pm
Magiczne miejsce ze wspaniałą dokumentacją. Macie talent i wielką pasję w przekazywaniu informacji. Czy aby załatwić nocleg w Wadi Rum Dream Camp polecacie Waszą opcję przez booking. Czy na miejscu? Jak skontaktować się z Khaledem? Wy zrobiliście to przez booking- jeśli chodzi o odbiór Was spod bramy Visitor Center? Jedziemy tam w pierwszym tygodniu listopada. Nocą jest tam temp ok 0 st C zawsze?. Mieliście ciepłe stroje?
Anita & Paweł 13 października, 2017 - 9:40 pm
Najłatwiej przez Booking. Potem umówicie się z nim skąd Was odbierze. Na pustyni zawsze nocą jest chłodno, wiec warto zabrać coś ciepłego: sweter i kurtkę. Udanej podróży :-)
Agata 1 listopada, 2017 - 10:14 pm
Lecimy już za dwa dni:) czy Khaled mówi po angielsku? I jeszcze pytanko czy łazienkę mieliście osobną czy wspólną? Niejasno to na bookingu opisali. Pozdrawiam serdecznie i napiszę wrażenia.
Anita & Paweł 2 listopada, 2017 - 7:25 am
Oczywiście, że mówi po angielsku. My w naszym pokoju mieliśmy łazienkę, ale nie jesteśmy pewni czy w każdym pokoju są. Jeju jak Wam zazdrościmy!!! ? cudownej podróży ?
Jacek 4 listopada, 2017 - 11:33 am
To ja dorzucę swoje 2 grosze. Byłem tam tydzień temu. Dzięki za rekomendację. Pobyt warty wielu pieniędzy. Spaliśmy w namiocie beduińskim gdzie była elektryczność ale gniazdka były Jordańskie. Nie można było się wpiąć bezpośrednio. Toalety i łazienki były na zewnątrz w osobnym pomieszczeniu. Czyste i zadbane. Z szacunku do pustyni nie spędzaliśmy tam wiele czasu. Jadąc w kierunku visitor centre, poprosiliśmy naszego taksówkarza aby zadzwonił do Khaleda. On tam już na nas czekał. Od razu zabrał nas na trip jeepem po pustyni. Zaproponował nam jeszcze jazdę wielbłądami. Oprócz tego mieliśmy lunch a potem kolację i śniadanie. Polecam Gorąco. W namiocie w noc październikowa było dosyć ciepło. Kto przetrwał noc pod namiotem w Polsce, spokojnie przetrwa ją w Jordanii. Jeszcze raz polecam. Kosmos. Naprawdę.
Agata 1 listopada, 2017 - 10:15 pm
A czy napiwki w Jordani się zostawia? Byliście też nad morzem martwym?
Anita & Paweł 2 listopada, 2017 - 7:27 am
Nie spotkaliśmy się z czymś takim jak "bakszysz", ale w restauracjach napiwki zostawiliśmy :-) Niestety nie dotarliśmy nad Morze Martwe.
Dodaj komentarz

Strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies. Czytaj więcej