Wyspa jak wulkan gorąca: Hawana

Kuba, Hawana

Jak to zwykle bywa w naszym przypadku podróż na Kubę nie mogła odbyć się bez niespodzianek już na samym starcie. Z powodu strajku francuskich kontrolerów lotów samolot z Warszawy do Madrytu, który był punktem przesiadkowym w naszej podróży, został odwołany! Lekki stresik był, tym bardziej, że bilet nie był łączony i groziła nam wizja utraty głównego lotu. Na szczęście nasze kochane linie lotnicze LOT zaproponowały nam możliwość przelotu do Madrytu z przesiadką w Pradze, a wszystko to tylko dzięki temu, że jesteśmy w ich programie Miles&More. Oczywiście skorzystaliśmy z tej okazji i do stolicy Hiszpanii dolecieliśmy z 2 godzinnym poślizgiem.

 

Po nocy spędzonej w Madrycie liniami AirEuropa wyruszyliśmy na podbój archipelagu Wielkich Antylii. Bilet kosztował nas tylko 690zł w obie strony na osobę! To nie pierwsza taka oferta ze strony hiszpańskich linii lotniczych.

Hawana

Stolica kraju

Swoją dwudniową przygodę z Hawaną rozpoczęliśmy od obejrzenia Kapitolu. Pełnił on kiedyś rolę siedziby parlamentu Kuby, a obecnie znajduje się w nim centrum kongresowe. Z zewnątrz wygląda niemal identycznie jak Kapitol w Waszyngtonie.

Kuba2015_019

 

Obok niego na placu za 30 CUC można wynająć super odjechane autko i przejechać nim przez dzielnicę La Habana Vieja, Malecon, dzielnicę Miramar, Havana Forest czy Plac Rewolucji. Przejażdżka jest super atrakcją, szczególnie dla fanów motoryzacji i osób nieprzepadających za spacerami podczas upału.

 

Kuba Cars

 

W okolicy Kapitolu znajduje się również słynna Fabryka Cygar Partagas oraz hawański deptak Prado/ Paseo de Marti (niemal identyczny jak La Rambla w Barcelonie), który prowadzi do Maleconu – 8 km promenady i Castillo de San Salvador de la Punta – fortecy z parkiem. Malecon to głównie miejsce spotykań Hawańczyków, z którego są niesamowicie dumni. Najlepiej udać się tam na spacerek wczesnym wieczorem. Przy okazji można tam zaobserwować trochę prawdziwej Hawany z pozawalanymi lub walącymi się kamienicami i toczącym się codziennym życiem mieszkańców.

 

Kuba Malecon

 

Oczywiście to La Habana Vieja (Stara Hawana) z jej uliczkami i placami jest głównym punktem turystycznym Hawany. Została ona wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Najpopularniejszą z ulic w Starej Hawanie jest  Obispo, która jest zamknięta dla ruchu samochodowego. Znajduje się na niej pełno odnowionych kamienic i restauracji. Prowadzi do Plaza de Armas (Placu Broni) stanowiącego centrum Starego Miasta, na którym Kubańczycy handlują książkami. Zdecydowana większość to biografie o Che Guevara bądź Fidelu Castro.

Idąc ulicą Mercaderes przejdziemy z Plaza de Armas na Plaza de San Francisco. Znajdujące się wzdłuż tej ulicy budynki w większości zostały odrestaurowane i w części z nich działają muzea. Na Plaza de San Francisco odnajdziemy polski akcent – Fryderyka Chopina siedzącego na ławce.

Najbardziej urokliwym placem Starej Hawany jest Plaza Vieja (Stary Plac). Dostaniemy się do niego idąc z Plaza de San Francisco uliczkami Oficios i Muralla. Był to plac, który miał służyć mieszkańcom za miejsce spotkań. Obecnie w wielu odrestaurowanych kamienicach znajdują się sklepy z pamiątkami i oczywiście koszmarnie drogie restauracje. Dodatkowo polecamy przespacerować się po takich uliczkach jak: Brazil czy Obrapia.

 

Kuba Vieja

 

Natomiast jeśli chcecie zobaczyć prawdziwą Hawanę to musicie nieco oddalić się od La Habana Vieja. Na ulicach takich jak np. Neptuno czy Sam Miguel zobaczycie prawdziwe życie Kubańczyków z ich codziennymi troskami i radościami. To tu spotkacie mieszkańców popijających rum z plastikowych kubeczków, tańczącą salsę młodzież ,grające w baseball dzieci, socjalistyczne sklepiki z prawie zerowym asortymentem na półkach, stare zdezelowane amerykańskie auta czy polskie fiaty 126p zwane czule ”polaquito” czyli polaczki. Tutaj zjecie też najtaniej, najsmaczniej i przenocujecie się w jednej z wielu tzw. casa particulares. Są to oficjalnie zarejestrowane mieszkania rodzin kubańskich przyjmujące pod swój dach turystów. Mają niesamowity klimat i kubański urok, którego na pewno nie znajdziecie w żadnym hotelowym molochu. My szczególnie polecamy Casa Mirador la Colina z jej przesympatyczną właścicielką Aymee, której dom stanie się Waszym domem, a smak serwowanego przez nią śniadania na długo pozostanie w waszej pamięci.

 

Kuba budynki

 

Więcej zdjęć Poradnik
0 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published.